Po ostatnich intensywnych opadach śniegu w Mławie zwyczajne łopaty zniknęły ze sklepów w kilka godzin. Podobnie było – jak słychać – w Ciechanowie i innych miastach regionu. Kto zdążył, płacił nawet 100 zł za sztukę. Tydzień wcześniej kosztowały wyraźnie mniej. Rynek zareagował błyskawicznie. A problem okazał się bardziej podstawowy niż ceny.
Bo łopata to nie gadżet sezonowy. To narzędzie pierwszej potrzeby. Przekonaliśmy się o tym 30 i 31 grudnia, gdy w regionie spadł solidny – choć wcale nie rekordowy – śnieg. Mieszkańcy ruszyli odśnieżać podjazdy, drogi dojazdowe i parkingi. Wielu… nie miało czym. Zabrakło sprzętu. Sceny z osiedli chwilami przypominały improwizowane manewry poligonowe.
Bezśnieżne zimy ostatnich lat zrobiły swoje. Do tego dochodzi zanik elementarnego „przygotowania do trudnych warunków”. Kiedyś łopata była w każdym domu. Dziś – bywa luksusem. Ci, którzy pamiętają obowiązkową służbę wojskową, wiedzą jedno: bez saperki żołnierz długo nie pożyje. Okopanie się to podstawa przetrwania. A saperka świetnie radzi sobie także ze śniegiem. Nie bez powodu w wojsku żartowano, że to „rakieta ziemia–powietrze”.
Gdy stara łopata pękła, nową udało się kupić. Ale na wszelki wypadek powstała też wersja domowa – z kawałka sklejki (5–10 mm) i solidnego drewnianego trzonka. Pół godziny pracy. Narzędzie gotowe. Proste? Bardzo. Skuteczne? W pełni.
I tu dochodzimy do sedna. W sytuacjach kryzysowych – śnieżyca, powódź, blackout, wojna – liczy się przede wszystkim samodzielność. Łopata, latarka, baterie, koc, ciepła odzież, zapas jedzenia. Brzmi jak przesada? Wystarczy przypomnieć sylwestra na trasie E7 pod Mławą oraz między Olsztynkiem a Ostródą. Samochody utknęły w zaspach. Ludzie spędzili dobę w autach, czekając na pomoc.
Policja nie bez powodu radzi: pełny bak, koce, termos z herbatą, jedzenie. To nie straszenie. To doświadczenie. Podobnie jak samorządowe poradniki kryzysowe – czytane rzadko, ignorowane często.
Konkluzja jest prosta i mało efektowna, ale prawdziwa: bądźmy zapobiegliwi. Liczmy przede wszystkim na siebie.
Czasem zaczyna się od zwyczajnej… łopaty.





Komentarze obsługiwane przez CComment