Jedno zgłoszenie wystarczyło, by zapobiec tragedii na trasie S7 i pomóc starszemu, niewidomemu psu.
W ostatnich dniach płońscy policjanci otrzymali kilka zgłoszeń z różnych miejsc w powiecie, dotyczących psów błąkających się przy ruchliwych trasach. Chodzi zarówno o drogi krajowe nr 10, 60 i 62, jak i o trasę S7. Bezpańskie zwierzęta ale też takie, które mają właścicieli, pojawiają się na jezdni nagle i w najmniej spodziewanym momencie. Dla kierowców to realne zagrożenie, zwłaszcza zimą, gdy droga hamowania jest znacznie dłuższa.
Do jednego z takich zdarzeń doszło w sobotę (17 stycznia) po godzinie 10. Policjanci otrzymali zgłoszenie, że po pasie ruchu trasy S7, w kierunku Gdańska, w rejonie Szczytna (gm. Załuski) biega duży pies. Na miejsce skierowano patrol ruchu drogowego. Funkcjonariusze zauważyli zwierzę, jednak pies był bardzo nieufny i nie reagował na próby zbliżenia się. Każda próba jego zabezpieczenia groziła tym, że znów wybiegnie na jezdnię.
- Po chwili na miejsce wróciła osoba zgłaszająca. Kobieta poinformowała, że próbowała samodzielnie zatrzymać psa, a gdy się to nie udało, pojechała do pobliskiej miejscowości, by kupić smakołyki. Przekazała również policjantom koc, który miała w samochodzie, żeby ogrzać zwierzę. Dzięki jej pomocy, policjanci zwabili psa na pobocze i zabezpieczyli go w bezpiecznym miejscu – informuje rzecznik prasowy płońskiej policji, nadkom. Kinga Drężek – Zmysłowska.
Okazało się, że to starszy, niewidomy pies, wyraźnie zagubiony i przestraszony. Na miejsce przyjechał pracownik schroniska z powiatu nowodworskiego, który przejął opiekę nad zwierzęciem.
Jak podkreśla policja, powyższe zdarzenie to przykład dobrej współpracy i odpowiedzialnej reakcji. Policjanci zachowali spokój i cierpliwość, a osoba zgłaszająca nie przeszła obojętnie obok zagrożenia. Takie działania naprawdę mają znaczenie. Wystarczy chwila, by zwierzę wbiegło pod koła rozpędzonego auta. Wtedy konsekwencje ponosi nie tylko pies, ale też kierowca i pasażerowie.
- Apelujemy do kierowców o czujność i reagowanie. Jeśli widzimy zwierzę przy ruchliwej drodze, warto zatrzymać się w bezpiecznym miejscu i spróbować je zabezpieczyć z dala od jezdni, nie ryzykując własnego bezpieczeństwa. W wielu przypadkach szybkie zgłoszenie i spokojne działanie mogą zapobiec tragedii. Przypominamy też właścicielom zwierząt o ich odpowiedzialności. Zadbajmy o ciepłe schronienie, wodę i karmę, ale też o właściwe zabezpieczenie posesji. Pies, który ucieknie zimą i trafi na ruchliwą drogę, narażony jest na ogromne niebezpieczeństwo. Odpowiedzialna opieka to nie tylko troska o pupila, ale też o bezpieczeństwo innych – dodaje nadkom. Kinga Drężek – Zmysłowska.






Komentarze obsługiwane przez CComment