ul. ks. Ściegiennego 2, 06-400 Ciechanów 23 672 34 02 sekretariat@tygodnikciechanowski.pl Pon.-Pt.: 8.00 - 16.00

To już istna plaga. Ty też możesz być celem

Fot. archiwum/KO/KPP Płońsk

Telefony od rzekomych pracowników banku, informacja o wycieku danych, pilna potrzeba zabezpieczenia środków i instalacja nowej aplikacji. Tak wyglądały rozmowy, które skończyły się utratą niemal 23 tysięcy złotych przez 35-latkę. Policjanci apelują o czujność! Oszustw telefonicznych i internetowych jest coraz więcej.

Policjanci z Płońska prowadzą sprawę oszustwa „na pracownika banku", którego ofiarą padła 35-letnia mieszkanka powiatu płońskiego.

- Do poszkodowanej zadzwonił mężczyzna z zastrzeżonego numeru telefonu. Twierdził, że reprezentuje bank i poinformował o rzekomo złożonym w jej imieniu wniosku o kredyt na kwotę 6 tysięcy złotych. 35-latka zaprzeczyła, by taki wniosek składała, i poprosiła, by sprawa została zgłoszona policji. Rozmówca poprosił ją jednak o wskazanie, w którym banku ma konto, „aby poinformować instytucję" – informuje rzecznik prasowy płońskiej policji, nadkom. Kinga Drężek – Zmysłowska.

Po kilku minutach zadzwonił kolejny mężczyzna. Tym razem przekonywał, że jest pracownikiem jej banku. Aby uwiarygodnić swoją tożsamość, przesłał SMS-a z imieniem, nazwiskiem, numerem sprawy i identyfikatorem. Informował kobietę o rzekomym wycieku danych i sugerował, że jej pieniądze są zagrożone. W rozmowie namawiał ją, by zablokowała środki na koncie i przekierowała je na inne konto, które miało być „bezpieczne". Wskazał też, że konieczne jest zastrzeżenie karty płatniczej. W tym celu wysłał link do aplikacji podszywającej się pod system bankowy i nakłonił kobietę do instalacji. Następnie polecił jej, by przyłożyła kartę do telefonu i wpisała kilka razy kod PIN.

- W czasie, gdy 35-latka wykonywała te czynności, z jej rachunku zostały wykonane dwie transakcje. Na inne konta przelano w sumie blisko 23 tysiące złotych. Oszust cały czas utrzymywał z nią kontakt, tłumacząc, że „maskuje przepływ pieniędzy", aby przestępcy nie odkryli działań banku. Kiedy kobieta zorientowała się, że coś jest nie tak, zadzwoniła na oficjalną infolinię swojego banku. Dopiero tam dowiedziała się, że padła ofiarą oszustwa – podaje rzecznik.

Każdy z nas może być celem oszustów, ale to czujność i zdrowy rozsądek chronią nasze pieniądze. Pamiętajmy, że pracownicy banku nigdy nie proszą klientów o instalowanie dodatkowych aplikacji, podawanie numerów PIN czy przekazywanie danych logowania. Zanim uwierzymy w dramatyczną historię konsultanta bankowego, rozłączmy się i samodzielnie skontaktujmy się z bankiem przez oficjalną infolinię.

Komentarze obsługiwane przez CComment