ul. ks. Ściegiennego 2, 06-400 Ciechanów 23 672 44 96 sekretariat@tygodnikciechanowski.pl Pon.-Pt.: 8.00 - 15.00

Volkswagen uderzył w łosia. Kierowcę przewieziono do szpitala

Fot. KPP Płońsk

Zderzenie z ważącym kilkaset kilogramów zwierzęciem zakończyło się uszkodzeniem pojazdu i hospitalizacją kierowcy. Zwierzę nie przeżyło.

We wtorkowy wieczór, 16 czerwca dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Płońsku skierował patrol ruchu drogowego do miejscowości Koliszewo gm. Sochocin, po otrzymaniu zgłoszenia o zderzeniu samochodu osobowego z dzikim zwierzęciem.

Na miejscu policjanci zastali uszkodzony samochód marki Volkswagen oraz strażaków udzielających pomocy kierującemu pojazdem. Jak ustalili policjanci, 44-letni mieszkaniec Warszawy jechał drogą relacji Biele – Wierzbówiec, gdy na jezdnię nagle wtargnął łoś. Mężczyzna nie miał możliwości uniknięcia zderzenia. 44-latek z obrażenia ciała został przewieziony do szpitala. Badanie wykazało, że był trzeźwy. Zwierzę nie przeżyło zderzenia.

Zdarzenia drogowe z udziałem dzikich zwierząt mogą nieść poważne konsekwencje.

- Łoś jest największym przedstawicielem rodziny jeleniowatych występującym w Polsce. Dorosły osobnik może ważyć od kilkuset kilogramów do nawet ponad pół tony. W momencie zderzenia z pojazdem, przy prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę, na samochód działają ogromne siły. W praktyce oznacza to rozległe uszkodzenia pojazdu i wysokie ryzyko poważnych obrażeń osób znajdujących się wewnątrz – przekazuje rzeczniczka płońskiej policji, nadkom. Kinga Drężek – Zmysłowska. - Warto pamiętać, że dzikie zwierzęta można spotkać na drogach przez cały rok. Sarny, dziki czy łosie przemieszczają się nie tylko przez drogi lokalne, ale również przez ruchliwe trasy krajowe i wojewódzkie. Szczególną ostrożność należy zachować w pobliżu lasów, terenów podmokłych oraz miejsc oznaczonych znakiem ostrzegawczym A-18b „zwierzęta dzikie”. Choć nie da się całkowicie wyeliminować ryzyka spotkania dzikiego zwierzęcia na drodze, kierowca ma wpływ na to, ile czasu pozostawi sobie na reakcję. W miejscach oznaczonych znakami ostrzegawczymi warto zdjąć nogę z gazu i uważnie obserwować pobocza, ponieważ zwierzę może pojawić się na jezdni w każdej chwili.

Komentarze obsługiwane przez CComment