Kim byli ci trzej, ubrani po cywilnemu i otoczeni niemieckimi oprawcami, mężczyźni? Zdjęcie, wykonane tuż przed egzekucją, pochodzi z albumu nazistowskiego zbrodniarza. Tajemnicę tej fotografii usiłują rozwiązać archiwiści Instytutu Pamięci Narodowej.
Fotografia pochodzi z karty albumu funkcjonariusza gestapo SS -Oberscharführera Hermanna Baltruschata. Oryginał albumu jest przechowywany w Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej (w ramach ogromnej i bezcennej spuścizny po działających w okresie komunistycznym komisjach do spraw badania zbrodni niemieckich).
- Karta dotyczy jednego wydarzenia: aktu „niemieckiej sprawiedliwości”, którego efektem, jak literalnie puentuje to opis, stało się zabicie przez Niemców trzech anonimowych mężczyzn (chociaż nie ma zdjęć z egzekucji lub pośmiertnych) – przekazuje IPN. - Niemieckim „sądem”, który skazał osoby ze zdjęcia, był zapewne sąd doraźny oddziałów operacyjnych Policji Bezpieczeństwa. Z kontekstu i fotografii wynika, że miejscem, w którym Niemcy przeprowadzili tę „rozprawę”, była szatnia przedwojennej Powszechnej Szkoły Państwowej III stopnia dla dzieci żydowskich przy ul. Rutkowskiego 15 w Płońsku.
Jak informuje Archiwum IPN, zbrodnię - przyjmując, że doszło do niej w czasie obecności Baltruschata w Płońsku, można datować na drugą połowę września 1939 r., względnie na pierwsze kilka dni października tamtego roku. W budynku tej płońskiej szkoły stacjonował bowiem wtedy pluton Baltruschata, należący do Komanda Operacyjnego (Einsatzkommando) 3, wchodzącego w skład Grupy Operacyjnej (Einsatzgruppe) V.
- Zdjęcia dowodzą, że widocznym na nich oskarżonym Niemcy zarzucili posiadanie broni (jest ona ukazana na dwóch fotografiach na karcie), a w konsekwencji za to ich – według słów samego niemieckiego dokumentalisty tego mordu – zabili – czytamy w komunikacie IPN.
Zdjęcie jest znane w przestrzeni publicznej, także w internecie, nigdzie jednak nie ma przy nim żadnej informacji o tym, kogo dokładnie Niemcy w tych okolicznościach zamordowali.
Kwerenda w Archiwum IPN nie przyniosła, poza słabymi poszlakami, rezultatu.
- Paradoksem jest to, że ta – praktycznie bez żadnych wątpliwości – zbrodnia wojenna jest relatywnie bardzo dobrze udokumentowana, i to wprost przez niemieckich oprawców. W skali ponad 5 milionów obywateli Polski, którzy stracili życie podczas II wojny światowej w wyniku działań Niemców – takich przypadków fotograficznego zapisu przebiegu mordowania znajdziemy niemało, ale to wciąż jest (i zapewne zawsze będzie) ledwie drobna cząstka historii o tym, jak ginęli nasi rodacy. A jednak tak zasadnicza tu, jak dotąd, różnica: znamy tożsamość milionów innych ofiar a tych konkretnych z Płońska – nie. Choć, z drugiej strony, te fotografie to dziś dla nas nadzieja na przywrócenie kolejnym trzem osobom przynajmniej nazwisk - przekazuje Archiwum IPN, apelując o pomoc w ustaleniu tożsamości trzech mężczyzn ze zdjęcia:
- Kim byli ci, ubrani tu po cywilnemu i otoczeni niemieckimi oprawcami, trzej mężczyźni? Kim są? Bo przecież dlaczego mielibyśmy uznać prawo Niemców do wymazywania godności osób przez nich mordowanych? Co wiązało tych młodych ludzi z Płońskiem? Oprócz tego, co wiemy z kilku zdjęć z albumu nazistowskiego zbrodniarza. Czy byli żołnierzami Wojska Polskiego, wtedy z jakichś powodów noszącymi cywilne ubrania? Na pewno byli czyimiś synami, czyimiś wnukami, przecież bardzo prawdopodobne – i czyimiś braćmi, mężami, ojcami. Mieli jakichś krewnych, kuzynów, kolegów, znajomych. Ktoś z tych bliskich, z otoczenia, mógł zostawić jakiś znak, jakiś trop… W ich rodzinach, środowiskach musiano zauważyć to zniknięcie. Czy ktoś, gdzieś to odnotował? A jeśli tak: Jak? A może to pytania w ogóle bezprzedmiotowe, bo te osoby są znane? Może wiedza o nich jest jednak zapisana na stronach jakichś publikacji, rękopisów, nagrana w rozmowie czy relacji mówionej…Teraz szukamy tych śladów pamięci. Chcemy to zrobić wspólnie, dlatego kierujemy do Państwa niecodzienną prośbę o informacje lub wskazówki mogące pomóc w identyfikacji trzech osób sfotografowanych na zdjęciu.
Na podstawie informacji Archiwum IPN/ Arkadiusz Cisek
Fot. Archiwum IPN





Komentarze obsługiwane przez CComment