ul. ks. Ściegiennego 2, 06-400 Ciechanów 23 672 44 96 sekretariat@tygodnikciechanowski.pl Pon.-Pt.: 8.00 - 15.00

Mławianin i Płońszczanin wreszcie Wielcy. Koniec ortograficznej dyskryminacji

Stało się. Od 1 stycznia 2026 roku Rada Języka Polskiego wywróciła stolik z regułami. Koniec z ortograficzną schizofrenią, gdzie Mazowszanin był "wielki", a mławianin czy płońszczanin – "mały". Ma być prościej i logiczniej. Ale zanim zaczniemy świętować, przygotujmy się na ból głowy. Oduczenie się nawyków, które wpajano nam w szkole przez dekady, będzie drogą przez mękę.

Zmiany weszły w życie dzisiaj. To nie kosmetyka, to generalny remont języka. Oto co trzeba wiedzieć, żeby nie robić błędów w nowej rzeczywistości.

Nasi mieszkańcy z szacunkiem

To najważniejsza zmiana dla naszej lokalnej tożsamości na północnym Mazowszu. Do końca minionego roku panowała tu niezrozumiała niesprawiedliwość. Nazwę mieszkańca regionu (Mazowszanin) pisaliśmy wielką literą, ale już mieszkańców naszych miast i wsi – małą. Sugerowało to, że bycie obywatelem konkretnej miejscowości jest czymś gorszym.

RJP wreszcie to naprawiła. Od teraz nazwy mieszkańców miast, wsi i osiedli piszemy Wielką Literą.

Jesteśmy więc dumnymi Ciechanowianami, Mławianami, Płońszczanami, Pułtuszczanami czy Żurominianami. System wreszcie stał się spójny: Kraj (Polak), Region (Mazowszanin) i Miasto (Przasnyszanin) – wszystko piszemy tak samo, z szacunkiem. Koniec dyskusji.

Place wychodzą z cienia

Idąc na spacer po rynkach i ulicach naszych miast, też zobaczymy zmiany. Do tej pory słowa takie jak ulica, plac, park, aleja pisaliśmy małą literą, nawet jeśli były częścią nazwy. Teraz zasada brzmi: jeśli nazwa jest wielowyrazowa, wszystkie jej człony piszemy wielką literą (z wyjątkiem przyimków i spójników oraz samej "ulicy").

Piszemy więc: Plac Kościuszki, Park Nauki, Aleja Niepodległości.

Ulica zostaje po staremu: ul. Warszawska (chyba że słowo "Ulica" jest nierozerwalną częścią nazwy własnej dzieła, np. powieść "Ulica Krokodyli" czy "Ulica Sezamkowa", ale w adresach – małą).

Samochody: Marka to Marka

Koniec z dziwacznym rozróżnieniem: "Ford to firma, a ford to samochód". Od dziś nazwy marek i konkretnych wyrobów przemysłowych piszemy Wielką Literą.

Kupiłeś Forda, dzwonisz z Samsunga, bierzesz Aspirynę.

Uwaga na pułapkę: Zmiana dotyczy nazw handlowych. Jeśli mówisz potocznie "podjechał beemką" albo "starym mercem" – piszesz to małą literą, bo to nazwa pospolita. A co z Maluchem? Skoro to oficjalna nazwa handlowa modelu Fiat 126p – piszemy Wielką.

"Nie" – koniec z dzieleniem włosa na czworo

To zmiana, za którą uczniowie będą językoznawców całować po rękach. Partykułę "nie" z imiesłowami przymiotnikowymi piszemy zawsze łącznie.

Piszemy: niepiszący, nieczytający, niezrobiony, nieumyty. Nie zastanawiamy się już, czy to cecha stała, czy doraźna. Po prostu kleimy to razem.

Przedrostki bez myślników

Wszystkie modne eko-, super-, mega- piszemy łącznie z następnym wyrazem. Mamy więc: ekogroszek, superpomysł, wiceprezydent, minispódniczka.

Co się NIE zmienia? (Ważne!)

Tu sprostowanie, bo w internecie krąży sporo plotek. Nazwy ras zwierząt zostają małą literą.

Nadal piszemy: mam jamnika, kupiłem owczarka alzackiego. Tu rewolucji nie ma. Zwierzę to nie marka samochodu.

Będzie bolało

Zmiany są logiczne, ale dla nas – ludzi pióra, nauczycieli i starszego pokolenia – to szok. Przez 40 lat nauczycielka w Mławie czy Płońsku stawiała pałę za napisanie nazwy mieszkańca miasta wielką literą. Dziś musi uznać to za normę. Puryści językowi, którzy budowali swoje ego na znajomości wyjątków od reguł, stracili broń.

Czeka nas okres chaosu. W jednym numerze gazety pewnie znajdziecie stare i nowe formy. Dajcie nam czas. Redakcyjna korekta też musi "przeprogramować" swoje mózgi. Ale kierunek jest słuszny – język ma służyć komunikacji, a nie łapaniu ludzi na nieistotnych wyjątkach.

Cały artykuł na temat wszystkich zmian w pisowni już 5 stycznia br. w "Tygodniku Ciechanowskim"


Komentarze obsługiwane przez CComment