ul. ks. Ściegiennego 2, 06-400 Ciechanów 23 672 44 96 sekretariat@tygodnikciechanowski.pl Pon.-Pt.: 8.00 - 15.00

Lekcya sumienia

Zaprawdę, słów posucha, coby rzec, czymże uraczył nas u kresu swego tydzień zeszły. Oto izba nauk pobierania, co się ostoją spokojności i oświecenia człeczego jawić winna, trwogi i zgrozy przybytkiem się ostała. Wiedzieć nam nie dano, cóż chłystki owe we mózgowiu miały, coby czynom takowym parszywym zadość czynić.

Płaskie pewno mózgowie u nich jako płaska jest ziemia u tychże, co niezawisłej kontemplacyi inicyacyi uświadczyli, li prosto mózgowia ci u nich brak. Tychże gołowąsów jednakowoż dosięgnąć raczy sprawiedliwości prawica, jako i podrostków owych, co śladem pętaków podążać pragnęli zaprawdę, li jeno dworując żałośnie. Zali jednakowoż zadość uczynią szkodom, jakie poczynili? Psychozie owej, co dziatki we izbach zatrzymała, izby nauk na cztery spusty zamknęła, gwardyję kasztelańską we korytarzach umieściła?

We czasach naszych prawda piechotą bieży, a plotka na rumaku galopuje. Nim dzwony zabiły poranną porą dnia piątego, niejeden już wiedział któż, gdzież i kiedyż. Wiedział, acz nie widział. Słyszał, acz nikt mu nie prawił. A im mniej wiedzieć nam było dane, tym więcej wieści się jawiło. Łżewieści wszelakie nade kasztelaniami krążyć poczęły jako stado wściekłych gęsi, a każda wieść weryfikacyi pozbawiona raz jeno pomiędzy lud puszczona mecyje czyni pokaźniejsze, niźli niejedna wojów kompanija. Albowiem we wihajstrze, co się internetem zowie, każden hetmanem strachu ostać się może. I takoż nastał krwawy piątek, co zawżdy już symbolem jawić się będzie potęgi dezinformacyi.

Pamiętać nam trzeba, iże ostrożność cnotą się jawi, tedy dziwić nam się nie winno, kiedy człek trwogę poczuwa. Miast oceniać, refleksyi zadość uczynić nam trzeba, gdzież genesis gorliwości owej ku przemocy pośród dziatków. Młódź słów ostrych niby szable dobywa, obelgą smaga, z nienawiści rozrywkę czyni, ze słabszego upokarzania widowisko dla gawiedzi. Czemuż pośród tychże, co niewinni być winni, zaraza takowa pleni się jako chwast parszywy? Ano po temu, iże dziatki ode dorosłych nauki pobierać raczą. Widzą ci oni wszakże, jako pośród szlachty jeden drugiego ode czci i wiary odsądza, jako we dyspucie obelga argumentum, jako każden inszy zdrajcą wrogiem, li głupcem się jawi, jako nienawiść we złocone patryotyzmu, wolności, li jedynej sprawy słusznej szaty odziewa. Radykalizm nie jawi się znienacka. Ode żartu się poczyna, co żartem nie jest. Ode pogardy, co za odwagę uchodzi. Strach zaś narzędziem jest, coby mózgowiem człeczym rządzić.

We takowych okolicznościach Dzień Belfra szczególnym się jawi. Zaprawdę, wielkaż przede nimi misya. Ciż nie jeno rachunków, mowy sarmackiej, li dziejów onegdajszych uczyć będą. Uczyć będą, iże bliźniego poniżać nie winnim, iże inszość nie czyni ku kpinie sposobności, iże waśń nie musi ku nienawiści dążyć, a odwaga ku słabszych nękaniu. Prócz tego doglądać, zali za oknem bezpiecznie, demony internetu odganiać i ze troskami bój czynić, które człek przeze roków wiele hodował, pogardą, agresyją i politycznym jadem podlewawszy. Zaprawdę, belfer młodym głowy otwierać musi, a dorosłym sumienia. Oby kredę jeno we prawicy dzierżyć mogli, nie tarczę.

Takąż oto lekcyę dziatkom naszym zgotowalim.

Komentarze obsługiwane przez CComment