Książę mazowiecki Janusz II był jednym z najwybitniejszych Piastów mazowieckich w XV wieku. Niewiele było o nim wiadomo do czasu prac historyka prof. dr hab. Janusza Grabowskiego, dzięki którym możemy poznać fascynującą historię tego władcy. Profesor Grabowski opowiedział ją (nieprzypadkowo) na Zamku Książąt Mazowieckich w Ciechanowie, gdzie na zaproszenie dyrekcji ciechanowskiego muzeum wygłosił prelekcję.
Janusz urodził się w 1455 roku jako jeden z dziesięciorga potomków księcia Bolesława IV. Jego matką była księżniczka kijowska Barbara Olelkówna, w prostej linii potomkini księcia litewskiego Olgierda.
Ojciec zmarł, w wieku około 34 lat w Opinogórze, jeszcze przed jego narodzeniem, co oznaczało, że formalnie prawo do rządów na Mazowszu (wspólnie z braćmi) nabył przychodząc na świat. Funkcjonował więc jako współwładca księstwa, do którego należały Ciechanów, Czersk, Liw, Warszawa, Wyszogród i Zakroczym. Faktyczną jednak władzę w księstwie czersko-warszawskim początkowo sprawowała regencja pod przewodnictwem babki Anny Fiodorówny, a po jej śmierci matki Barbary.
Władca od urodzenia
Książę Janusz odebrał od matki i babki staranne wykształcenie. Dostał także świetnych wychowawców, jak np. Mikołaj z Załęża herbu Prus, kanonik płocki, warszawski i łęczycki, goszczący w Ciechanowie jako pleban, czy też wybitny intelektualista Piotr Chodkowski, który został później biskupem płockim. Jako dziecko, ale także i później, książę miał najbliższe relacje z bratem Bolesławem V. Najstarszym z braci był zaś Konrad III Rudy.
Po śmierci księcia płockiego Siemowita VI, a zaraz później małoletniego Władysława II, na rzecz Janusza i jego braci przechodzi władza w ziemi płockiej, płońskiej, wiskiej i zawkrzeńskiej. Władzę sprawuje od tej pory w imieniu swoim i braci uznany za pełnoletniego Konrad III. W międzyczasie do Korony Polskiej inkorporowano ziemię gostynińską i rawską, a wkrótce także ziemię sochaczewską, będącą oprawą wdowią ich krewnej, księżnej Anny.
Dziedzic Ciechanowa
3 kwietnia 1471 roku nastąpił podział księstwa na zjeździe w Zakroczymiu. Najstarszy z braci otrzymał ziemię czerską i liwską. Kazimierz III, kolejny pod względem starszeństwa, ziemię płocką, wiską i zawkrzeńską. Najmłodszy z rodzeństwa Janusz otrzymał Ciechanów, Maków, Różan i Łomżę, tytułując się od tej pory panem i dziedzicem Ciechanowa. Bolesław V otrzymuje zaś ziemię warszawską, zakroczymską i nurską. Wkrótce Kazimierz III zostaje konsekrowany na biskupa płockiego, po czym sprzedaje władztwo na swoich ziemiach Januszowi II. W kolejnych latach jego włości powiększały się. Wskutek zadłużenia swoich ziem przez nieroztropnego księcia Bolesława V, doszło do kolejnych transakcji pomiędzy braćmi. Janusz uzyskał w ten sposób m.in. Błonie, Kamieniec i Tarczyn (Konrad III przejął ziemię zakroczymską). W 1488 roku, po śmierci Bolesława V w Łomży, do władztwa Janusza chwilowo zostaje włączona Warszawa (tamtejsi patrycjusze darzyli go większą sympatią, niż Konrada), którą ostatecznie na mocy porozumienia, po długich pertraktacjach, przekazuje bratu Konradowi, uzyskując w zamian bogaty Wyszogród. W skład jego księstwa wchodzi także później Nowe Miasto, bedące oprawą wdowią jego matki, która zmarła pomiędzy 1488 a 1492 rokiem. Ogółem książę Janusz w okresie samodzielnych rządów powiększył ponad dwukrotnie obszar swojej dzielnicy.

Dobry gospodarz
Siedzibą księcia był ciechanowski zamek, około roku 1488 rozbudowany. Książę bywał tu kilka razy w roku i spędzał najwięcej czasu, przez pozostały okres roku podróżując po miejscowościach swojego księstwa, wypełniając swoją funkcję władcy i doglądając pracy urzędników, starostów (urzędników zarządzających książęcymi dobrami), czy rozsądzając spory. W jednej z ksiąg zapisano zdanie księcia, który rozsądzał sprawę pewnej szlachcianki, która urodziła dziecko będąc wdową (co w tamtym czasie było przestępstwem): „ach niebogo, ale się tobie przygodziło”.
Janusz, będąc dobrym gospodarzem, stworzył sprawnie działający aparat administracyjny i skarbowy. Doskonale wiedział, że system skarbowy stanowi najistotniejszy z elementów kształtujących państwo i przesądzających o możliwości sprawnego funkcjonowania władzy książęcej. Prowadził duży eksport drewna, zboża i smoły. Szczególnie dużo wiadomo o wydatkach i przychodach księcia, gdyż zachowały się jego rachunki, jako jedyne w dziejach księstwa mazowieckiego.
Rozsądny polityk
W polityce zagranicznej Janusz II starał się maksymalnie ograniczać wpływy rosnących w siłę Jagiellonów. Był politykiem rozsądnym, dlatego pomimo niechęci do Jagiellonów po inkorporacji części Mazowsza do Korony, starał się utrzymywać poprawne stosunki z królem polskim, pomimo różnych zaszłości, takich jak wspólne z bratem Bolesławem V wystąpienie przeciwko inkorporacji do Polski ziemi sochaczewskiej w 1476 roku. W styczniu 1478 poseł książąt mazowieckich na sejmie w Piotrkowie ofiarował królowi Kazimierzowi Jagiellończykowi żywego tura, co miało prawdopodobnie załagodzić napięte stosunki. Król odwdzięczył się cennym suknem florenckim.
Na innym poziomie były za to relacje Janusza II z zakonem krzyżackim, z którym zawarł w 1472 r. układ. Podczas pobytu wielkiego mistrza zakonu - z pochodzenia Szwajcara - Jana von Tieffena w Nowym Mieście w 1489 roku, książę wysłał do niego poselstwo z zaproszeniem do Ciechanowa. Na jego cześć zorganizował wielką fetę i bogatą ucztę. Wielki mistrz zdecydował się przyjąć Janusza II w poczet tzw. familiaris, czyli honorowych członków zakonu, co było uznawane za wielki zaszczyt.
„Był znakomitym i prześwietnym panem oraz sprzymierzeńcem Zakonu; pozostawał również z wielkim mistrzem w stosunkach osobistej przyjaźni” – głosi fragment krzyżackiej relacji z 1495 r.
Należy tu zaznaczyć, że Krzyżacy nie byli już w tym czasie dla Rzeczpospolitej tym samym zagrożeniem, co wcześniej. Jako lennicy króla polskiego, ich sytuacja była podobna do Mazowszan, czy Litwinów, więc stawiali na współpracę i wymianę handlową, obawiając się silnej władzy Jagiellonów. W celu zapobieżenia ewentualnym konfliktom organizowano na pograniczu zjazdy, podczas których omawiano najważniejsze kwestie.
Krok od korony
W 1492 r. zmarł król Polski Kazimierz Jagiellończyk. Tu mała dygresja – wbrew powszechnemu przekonaniu, tron w Polsce nie był wtedy dziedziczny, a elekcyjny. Dość nieoczekiwanie do tronu zgłoszono kandydaturę Janusza II (warto także dodać, że do tronu rozważany był już ojciec Janusza – Bolesław IV). Dobrego kandydata na króla polskiego widział w Januszu II prymas Zbigniew Oleśnicki, co świadczy o popularności i prestiżu, jakim książę cieszył się nie tylko na Mazowszu. Książę zachowywał dystans, rozumiejąc swoje niewielkie szanse, ale przy okazji postanowił zagrać na nosie Jagiellonom, wykorzystując fakt, że sprawa schedy po Kazimierzu nawet wśród nich wzbudzała konflikty (w grę wchodził Jan Olbracht, najstarszy Władysław i najmłodszy Zygmunt). Zebrał więc silny oddział zbrojnych i wyruszył do Łowicza, gdzie spotkał się z bratem Konradem, także w asyście swojego oddziału. Tam uzyskał błogosławieństwo poróżnionego z Jagiellonami arcybiskupa gnieźnieńskiego, po czym wspólnie z bratem (źródła mówią, że orszak mógł liczyć nawet 1 500 wojów) wyruszył na elekcję do Piotrkowa. W tej sytuacji postanowiła się również zapożyczyć wspierająca Jana Olbrachta matka Elżbieta Rakuszanka, wynajmując wojsko węgierskie. Na zjeździe elekcyjnym zabrakło biskupa Piotra Chodkowskiego, a także wielkiego mistrza zakonu, którzy obawiali się ewentualnego konfliktu z Jagiellonami. Nie było też Oleśnickiego, którego zastąpił Fryderyk Jagiellończyk, co mogło mieć duży wpływ na rezultat elekcji. Nowym królem wybrano Jana Olbrachta.
Książęce rachunki
Janusz II przywiązywał olbrzymią wagę do swojego wyglądu, starannie dobierając stroje i klejnoty. Inwentarz skarbca i zachowane rachunki dworu wskazują na potrzebę okazywania prestiżu wobec książęcego otoczenia, przyjezdnych i stykających się z nim osób. W inwentarzu skarbca znajduje się również informacja, iż posiadał on aż 3 "rogi jednorożca", czyli tak naprawdę kły narwala, co było wtedy towarem niezwykle drogim i ekskluzywnym. Na stole księcia pojawiał się drób, wołowina, ryby, w mniejszym stopniu dziczyzna (książę nie był, w przeciwieństwie do brata Konrada, wielkim zwolennikiem polowań), szlachetne wino (np. Małmazja) oraz piwo, poziomki, jabłka, gruszki i śliwki, czy pszenne pieczywo. Rachunki książęce ujawniają także wydatki na lekarzy i medykamenty związane z bliżej nieokreśloną chorobą oczu księcia. Nieskutecznie leczył go Żyd z Płocka Heliasz, a następnie drogi medyk z Torunia.
Pomimo dbałości o swój wygląd, książę nigdy się nie ożenił i nie zostawił po sobie potomstwa. Nie ma pewnych informacji na temat jego kontaktów z kobietami, natomiast istnieją pewne poszlaki co do obecności w jego życiu kochanki.
Zagadkowa śmierć
Janusz II zmarł – jak zapisała kronika, jednego dnia zdrowy, drugiego martwy – 16 lutego 1495 w Różanie, mając zaledwie 40 lat. Został pochowany w płockiej katedrze. Nagły zgon księcia wywołał wśród współczesnych pogłoski o jego otruciu, brak jest na to jednak przekonujących dowodów. Ciekawe jednak, że 27 lutego 1494 roku książę nakazał sporządzenie wspomnianego inwentarza swojego skarbca z zamku w Ciechanowie, w celu przekazania bratu Konradowi całej jego zawartości po swojej śmierci. Czy mogło to oznaczać, że około 40-letni książę przewidywał swoją rychłą śmierć? Badacze są jednak w tej kwestii powściągliwi. Należy zauważyć bowiem, że w średniowieczu ludzie często umierali młodo, nie inaczej było w rodzinie księcia – ojciec w chwili śmierci miał 34 lata, brat Kazimierz 31, Bolesław 35, zaś Konrad nieco ponad 50. Do jego przedwczesnej śmierci mogła się też przyczynić, obok warunków życia w tamtych czasach, także nieskuteczna medycyna.
Wszystko to jednak tylko hipotezy, a prawdziwa przyczyna pozostaje nieznana.Dodajmy, że po śmierci Janusza II, mimo oporu jego brata Konrada III, zostało przyłączone do Polski księstwo płockie. Wspomnienie o księciu Januszu II jest więc wspomnieniem o jednych z ostatnich momentów świetności Mazowsza jako odrębnego księstwa. Jak wiadomo, 30 lat później doszło do jego całkowitej inkorporacji.

Publikacja sfinansowana ze środków Samorządu Województwa Mazowieckiego.






Komentarze obsługiwane przez CComment