Zaprawdę powiadam wam, na półmetku my. I wakacyj półmetku, i roku pańskiego i żywota naszego doczesnego. Pośrodku. A kto pośrodku, tenże ma guano po kotku, jako stare chińskie przysłowie głosi. A jako guano, to i swąd nadobny, albowiem niuchać musim, com dotąd uczynili i czegóż uczynić nie raczylim.
Rzec tedy można, iże we rozkroku my, między dziejami naszemi onegdajszemi a naszem tempus futurum. Refleksyi tedy zadość uczynić nam trzeba, we jakowej lokacyi my natenczas, skąd bieżym i ku czemu podążać raczym. Cóż uczynilim nadobnie, cóż reperacyi żąda i cóż uczynić musim, coby zacnym się ostać i żałości nie dostąpić.
Problem jeno takowy, iże we rozkroku bywszy uważać trzeba, coby rozłamu nie doznać. Rozłam uszczerbek czyni na ciele i umyśle, łączności skutecznej pozbawiawszy członki nasze, przeto członki tedy osobnymi traktami podążać zechciewają. Zaprawdę nie trzeba wiele, coby uszczerbek ów nastał. Jedno maluśkie ultimatum, coby odefrunął szpak Mateusz i pół kopy inszych ptaszków, a pośród nich Anna Niezgódka. I coby sam jako palec ze dwustoma wespół i golarzem Krzyśko się ostał we akademiji Jarko Kleks. Zali historyi to kres o prawej i sprawiedliwej Jarko akademiji? Zali rozwój to szpaka Mateusza historyi, co guzik do czapki bogdychanów znalazłszy królem na powrót ostać się pragnie? A może u kresu traktu owego obaczy ci on, iże guzikiem owym Jarko jest wszakże?
We akademiji, jako we żywocie człeczym, zbytek jest bajek wszelakich, a każda ze bajek owych ze innej jest bajki. We inszej bajce szpak Mateusz i we inszej profesor doktor Przemko Paj-Chi-Wo i każden we inszej piaskownicy bawić się raczy. Jarko wtenczas oko na księżyc wysłał, miast dobytku pilnować, a jako stare chińskie przysłowie rzecze, kiedy oka nie ma, szpaki harcują. Harcowali tedy harcerze po maśle do celu i kiedy powrócić raczyło oko, obraz rozpaczy ujrzeć raczyło. Jakiż morał ze bajki owej? Ażeby wiary we bajki nie dawać.
Zaprawdę powiadam wam, niekończąca się to opowieść. Odwieczna to historyja o ambicyach człeczych, pożądaniu i snach o potędze. Nie każden wszak pode skrzydłami inszych być umie, albowiem ze gniazda wyfrunąć marzenia snuje, coby na szczyt polecieć i ze szczytu owego na inszych spozierać. Szpak tedy jako orzeł się jawi, co ze klatki uciec musi, albowiem królem ci on przestworzy miast izbowym zwierzem. Drapieżnikiem ci on, miast ofiarą. Na szczycie ci on strawy łańcucha. Rozwój przede wszystkiem. I to rozwój plus.
Cóż beze Mateusza Jarko pocznie? Ano nowego szpaka znaleźć musi. Zali ze Przemko szpaka uczyni? Jarko wszak wyjadaczem jest starym i pewno na magii się zna, przeto dictum takowe wieszczyć można. Jeno pamiętać należy, iże i Paj-Chi-Wo bajki opowiadać potrafi.
Kiedy o akademiji historyja ku kresowi zmierza, we inszych bajkach prawice zacierają. I każda ode inszej bajka zacniejsza być pragnie, niepomna iże we każdej szpaków ambitnych dostatek, jeno we insze piórka wystrojonych. Niechybnie każdej bajki kres nadejdzie, choćby najbardziej ci ona popularna była, przeto i król Dönek nagi być może, i Sławko magiczny stolik wywrócić nie zdoła, i jednooki pirat Grześko we lochu osadzon.
Jakież tedy bajki za roków pańskich parę opowiadać nam będą?






Komentarze obsługiwane przez CComment