Tytułowe bramy, baszty i rogatki stanowiły nieodłączny element przestrzeni miejskiej dawnego Mazowsza. Często wznoszone wraz z lokacją miasta lub krótko po niej były ważnym elementem obronnym lub celno-skarbowym (tu pobierano cła przewozowe) dawnych miast i miasteczek, urastając niekiedy do symbolu identyfikacji lokalnej wspólnoty (komuny) miejskiej.
Ten ostatni aspekt widać dobrze w herbach Płońska, Mławy, Wyszogrodu, Czerwińska, Przasnysza, Raciąża czy Bieżunia. Niestety próżno szukać w tych miastach pozostałości owych bram czy baszt miejskich, uwiecznionych w godłach herbowych.
W większości dawnych miast średniowiecznego Mazowsza jedyne ślady wspomnianych budowli (fundamenty) ukryte są zazwyczaj w ziemi i tylko podczas prac archeologicznych stają się one medialną sensacją. Tak było na przykład w Pułtusku, gdzie w 2020 r. podczas prac przy ulicy Świętojańskiej natrafiano na fundamenty bramy miejskiej wzniesionej wraz z murami obronnymi na początku XVI wieku z polecenia ówczesnego właściciela tego miasta, biskupa płockiego Erazma Ciołka. Po renowacji ulicy zarys fundamentów tej bramy uwidoczniono w specjalnie ułożonej kostce brukowej, a o samej bramie, której budowę w 1509 r. biskup Erazm polecił mistrzowi Janowi z Płocka, przypomina pamiątkowa tablica. Nawiasem mówiąc Pułtusk ma pod względem architektury municypalnej znacznie więcej szczęścia. Do dziś bowiem zachowały się jeszcze dwa inne elementy dawnego systemu obronnego miasta z XVI wieku, mianowicie dwie baszty. Pierwsza z nich, związana z renowacją miasta z czasów biskupa Erazma, to cylindryczna baszta przy dzisiejszym Skwerze Gomulickiego. Po rozebraniu murów miejskich na początku XIX wieku pozostała ona niezmieniona i uchodzi dziś za jedyną w tej części Mazowsza oryginalnie zachowaną basztę późnogotycką (bez przebudowy). Druga baszta pułtuska z XVI wieku – na rogu dzisiejszych ulic 3 Maja i Daszyńskiego – została wkomponowana w kompleks dawnego Szpitala św. Wincento a Paulo, wzniesionego na początku XVIII wieku, a następnie rozbudowanego w drugiej połowie XIX wieku, w którym przez dziesięciolecia posługiwały siostry szarytki. Widok obu budowli z połowy XIX wieku zachował się na kolorowych rycinach Kazimierza Stroczyńskiego.
Również Płock ma do dziś zachowaną basztę miejską na rogu ulic Zduńskiej i Okrzei. Co prawda baszta ta jest znacznie starsza od pułtuskich, gdyż pochodzi jeszcze z połowy XIV wieku, kiedy miasto zostało otoczone murami przez króla Kazimierza Wielkiego, ale zachowały się jedynie jej pozostałości. Są to ceglane mury o grubości ponad 2 metrów i wysokości około 9 metrów, zachowane w części piwnicznej oraz w ścianie zewnętrznej budynku z XVIII wieku, sięgające ponad strop parteru. Pierwotnie była ona usytuowana w pobliżu nieistniejącej dziś Bramy Dobrzyńskiej. Już w 1489 r. książę Janusz II – o którym ostatnio głośno było w Ciechanowie za sprawą odczytu i prezentacji książki profesora Janusza Grabowskiego – budynek ten przekazał na arsenał dla bractwa kupieckiego i strzeleckiego. Z kolei w XVIII wieku przebudowano ją na dom mieszkalny i dzięki temu, jako jedyna z 19 baszt obronnych z czasów kazimierzowskich (nie licząc zachowanej do dziś baszty zamkowej), ocalała do naszych dni. Od końca XIX wieku aż do czasów II wojny światowej w budynku dawnej baszty mieścił się żydowski przytułek.
Natomiast wyjątkową atrakcją Płocka są rogatki miejskie, które zostały wybudowane po pruskiej przebudowie miasta z początku XIX wieku. Wtedy to rozebrano dawne mury kazimierzowskie (zostały tylko fragmenty) i wytyczono nowe granice miasta wraz z nowymi arteriami miejskimi, u wylotu których wzniesiono budynki dla urzędników pobierających cła wjazdowe, czyli tzw. rogatki. Zostały one usytuowane przy czterech głównych drogach wychodzących z Płocka w kierunku Dobrzynia nad Wisłą (na zachodzie), w kierunku Bielska (na północy), w kierunku Płońska (na północnym wschodzie) i w kierunku Wyszogrodu i Warszawy (na południowym wschodzie). Wszystkie te budowle zaprojektował w stylu klasycystycznym znany warszawski architekt Jakub Kubicki, który ma na swoim koncie między innymi przebudowę warszawskiego Belwederu oraz projekt płockiego ratusza. Najstarsza z zachowanych do dziś jego budowli w Płocku to rogatki warszawskie, zwane też rogatkami wyszogrodzkimi, przy ulicy Kolegialnej, które powstały w latach 1816-1818, z kolumnadą zaprojektowaną w stylu jońskim. Z kolei w 1824 r. zostały wybudowane rogatki bielskie, ale te jako jedyne nie przetrwały do dziś. Znajdowały się one w pobliżu skrzyżowania dzisiejszych ulic Bielskiej i Jachowicza i zostały zniszczone podczas I wojny światowej. Natomiast zachowały się pochodzące z około 1825 r. rogatki dobrzyńskie – przy obecnej ulicy Kazimierza Wielkiego, z kolumnadą w stylu toskańskim, a także rogatki płońskie – przy Alei Jana Kilińskiego, wzniesione w stylu doryckim, stanowiące dziś wjazd do Szkoły Wyższej im. Pawła Włodkowica w Płocku. Dodam, że to właśnie za tymi rogatkami 15 maja 1863 r. został rozstrzelany gen. Zygmunt Padlewski, bohater powstania styczniowego na północnym Mazowszu. Obecność wspomnianych budynków w życiu miasta jest tak żywa od pokoleń, że większość mieszkańców Płocka chcących określić położenie jakichś domów czy sklepów do dziś posługuje się zwrotami: „za rogatkami wyszogrodzkimi (dobrzyńskimi)” czy „przy rogatkach”. Natomiast dla osób odwiedzających Płock budowle te przyciągają uwagę przede wszystkim ze względu na styl, odbiegający od sąsiadującej z nimi, znacznie młodszej i mało stylowej, zabudowy. Są one niemym – choć dla znawców historii Płocka bardzo wymownym – świadkiem ponad dwustuletniej historii w murach ukrytej.




![Marszałek Sejmu spotkał się z mieszkańcami Makowa [ZDJĘCIA]](/images/powiaty/makow/wydarzenia/czarzasty%201.jpg#joomlaImage://local-images/powiaty/makow/wydarzenia/czarzasty 1.jpg?width=900&height=600)

Komentarze obsługiwane przez CComment