ul. ks. Ściegiennego 2, 06-400 Ciechanów 23 672 44 96 sekretariat@tygodnikciechanowski.pl Pon.-Pt.: 8.00 - 15.00

Starsze od gnieźnieńskich – Drzwi Płockie

Któż z nas nie słyszał – a zapewne wielu na własne oczy widziało – o słynnych Drzwiach Gnieźnieńskich, wiszących w południowym portalu bazyliki prymasowskiej w Gnieźnie. Odlane z brązu, w stylu romańskim, mniej więcej w ostatniej ćwierci XII wieku, na zlecenie księcia Mieszka III Starego i któregoś ze współczesnych mu arcybiskupów gnieźnieńskich, przedstawiają sceny z życia św. Wojciecha, od jego narodzin aż do złożenia jego ciała w grobie.

Od wieków przyciągają uwagę pielgrzymów i przybyszów z różnych stron Polski i świata, którzy pragną nawiedzić miejsce pochówku patrona gnieźnieńskiej katedry oraz patrona Polski, a także rzesze turystów zwiedzających słynne Wzgórze Lecha w Gnieźnie. Jednak to nie katedrze gnieźnieńskiej na Wzgórzu Lecha, ale w Płocku na Wzgórzu Tumskim, wiszą najstarsze w Polsce – dodajmy od razu, że obecnie wisi ich kopia – Drzwi Płockie. Dlatego w ostatnim felietonie na temat skarbów polskiej kultury z północnego Mazowsza chciałem temu wyjątkowemu zabytkowi poświęcić nieco więcej uwagi.

O ile w przypadku Drzwi Gnieźnieńskich historycy już od prawie półtora wieku toczą batalię na temat ich datacji, miejsca odlewu, a nawet fundatorów, o tyle w przypadku Drzwi Płockich, również mających swoje tajemnice!, wiemy znacznie więcej. Dzięki badaniom ks. profesora Ryszarda Knapińskiego znamy wiele szczegółów dotyczących powstania tych drzwi, ale przede wszystkim ich programu ikonograficznego, który stawia je w rzędzie najważniejszych tego rodzaju dzieł w skali europejskiej. Ale o wszystkim po kolei. Drzwi z brązu dla katedry płockiej zamówił biskup Aleksander z Malonne, wielokrotnie już przeze mnie w felietonach przywoływany, który rządził diecezją płocką w latach 1129-1156, i który konsekrował w 1144 r. nowo wybudowaną romańską katedrę na Wzgórzu Tumskich. Była to wówczas największa ze wszystkich katedr w Polsce. Nic więc dziwnego, że po jej wzniesieniu pochodzący z kraju Mozy biskup, postanowił zamówić dla niej piękne brązowe drzwi, znane mu z wielu katedr Europy Zachodniej, które nie tylko miały zdobić wejście do katedry, ale być również pewną formą katechizacji dla wiernych. Stąd w jego założeniach na drzwiach tych miały być umieszczone brązowe kwatery obrazujące „Credo Apostolorum”, czyli wyznanie wiary chrześcijańskiej, które stanowi do dziś podstawowy element liturgii i nauczania Kościoła. Rekonstrukcja układu tych kwater, w powiązaniu z dwunastoma artykułami wiary, nawiązuje do pochodzącej z VI wieku tradycji, wedle której każdy z apostołów, zanim rozpoczął swoją misję ewangelizacyjną w świecie, wygłosił jeden artykuł wiary i odtąd przyjęła się nazwa wyznania wiary funkcjonująca już w języku staropolskim jako „skład apostolski”. Ponieważ na niektórych kwaterach Drzwi Płockich zostały również upamiętnione postaci historyczne, w tym sam fundator – biskup Aleksander w asyście diakonów, więc można było odtworzyć nieco więcej szczegółów na temat genezy i powstania tych drzwi, co na przykład w wypadku wspomnianych Drzwi Gnieźnieńskich było znacznie trudniejsze.Dziś wiemy, że Drzwi Płockie zostały odlane w Magdeburgu za rządów arcybiskupa Wichmana z Seeburga, w latach 1152-1154. O związkach arcybiskupa Wichmana, duchownego bardzo wpływowego na dworze Fryderyka Barbarossy, i biskupa Aleksandra, fundatora drzwi, niewiele wiemy, ale widać jakieś związki musiały ich łączyć. Podobnie jak biskup płocki Aleksander z Malonne, z pochodzenia Flamandczyk, również z Flamandii (kraju Mozy) wywodził się główny wykonawca płockich podwoi – mistrz Riquin oraz jego pomocnik – brązownik Waismuth (imiona i postacie obu uwieczniono na jednej z kwater). Wykonane przez nich płockie podwoje składają się z różnej wielkości 46 brązowych kwater, przybitych do drewnianego podłoża, przedstawiających postacie i wydarzenia ze Starego i Nowego Testamentu, stanowiące obrazowy komentarz „Składu Apostolskiego”. Na większości kwater zachowały się łacińskie inskrypcje z XII wieku, a także kilka ruskich, datowanych na XV wiek, kiedy drzwi zostały już z Płocka zrabowane.

Jak do tego doszło? 

Większość historyków przyjmuje, że Drzwi Płockie zostały zabrane z katedry na Wzgórzu Tumskim podczas najazdu w 1262 r., lub pod koniec XIII wieku, przez Litwinów lub Rusinów, i zawisły w zachodnim portalu soboru Mądrości Bożej w Nowogrodzie Wielkim, gdzie do dziś się znajdują. Są i tacy, którzy uznają, że w ogóle drzwi nigdy do Płocka nie dotarły, albo że zniknęły w innym okresie. Jednak większość badaczy – tak jak wspomniałem – uważa, że miało to miejsce w drugiej połowie XIII wieku. Już przed II wojną światową podejmowano starania, aby polski rząd wykupił drzwi i zwrócił je do płockiej katedry. Tak się jednak nie stało. Dlatego – między innymi dzięki staraniom profesora Aleksandra Gieysztora i biskupa Bogdana Sikorskiego – w latach siedemdziesiątych minionego wieku powstała brązowa kopia Drzwi Płockich, oryginalnej wielkości, wykonana  w Pracowniach Konserwacji Zabytków w Warszawie i Szczecinie. Natomiast 28 lutego 1982 r. prymas Józef Glemp, w obecności władz państwowych i polskiego episkopatu, dokonał poświęcenia tych drzwi w płockiej katedrze i po wielu wiekach nieobecności znowu zawisły one w głównym wejściu do bazyliki katedralnej. Od tej pory stanowią jeden z najważniejszych elementów wystroju płockiej katedry, często – w nawiązaniu do starej tradycji chrześcijańskiej – nazywany „porta fidei” (drzwiami wiary).   

Komentarze obsługiwane przez CComment