ul. ks. Ściegiennego 2, 06-400 Ciechanów 23 672 44 96 sekretariat@tygodnikciechanowski.pl Pon.-Pt.: 8.00 - 15.00

Zbawianie diabła

Dawno temu, bo w 1994 r., w rozmowie z Teresą Torańską, Jarosław Kaczyński zapytany kim chciałby być odpowiedział: "Ja bym chciał być emerytowanym zbawcą narodu". Dużo później, w 2022 r., w Legnicy dopowiedział, że "naród to po prostu Polacy". 

Ale u Kaczyńskiego, tak jak u Stalina (którego dywagacji na temat narodu uczyłem się kiedyś na wykładach z socjologii u profesora Wiatra), najprostsze zdania komplikują się w praktyce. W rozmowie z Joanną Lichocką podzielił Polaków na tych którzy "chcą pozostać Polakami" i tych, którym polskość "obrzydła" i chcieliby porzucić swoją narodowość. A zatem podzielił uprzejmie wspólnotę narodową na "prawdziwych Polaków" i tych, którzy ją odrzucają. Kryteria podziału pozostawił nieostre, jak gdyby moralne, ale u Kaczyńskiego jak u Trumpa, o tym co jest moralne on sam decyduje. Podobnie o tym jaka jest "wola narodu".  Bo dawno już chciał być też "pozakonstytytucyjnym centrum decyzyjnym". Jak u Carla Schmitta, guru Adolfa Hitlera...Sam to kiedyś wyznał w wywiadzie dla niemieckiej gazety! Carl Schmitt prawie tak ważny jak Machiavelli…

W 2015 r., stwierdził, że istnieje "gorszy sort Polaków". Czy Donald Tusk jest Polakiem? Na to pytanie nie odpowiada wprost. Mówi co innego: "Tusk jest prawdziwym wrogiem naszego narodu". A w innym miejscu (w Sejmie w 2023 r.) twierdzi, że Tusk to "agent niemiecki", nie podając dowodów, ani uzasadnienia tej tezy. Nie musi. Posłuszna mu telewizja "kurska" bębniła o tym przez lata, a wierny elektorat przyjmuje to do wiadomości. 

Można więc być Polakiem (formalnie), ale nie reprezentować właściwej polskości. To tak jak w Kościele katolickim nie wystarczy mieć duszy czy sumienia, trzeba mieć "właściwie ukształtowane sumienie". A kto o tym decyduje? Purpuraci, biskupi, aktualnie wysoko w kościelnej hierarchii. Możesz się znaleźć w grupie "tęczowa zaraza", albo "singli" i kiepsko może być z twoim zbawieniem. Nie każdy zasługuje nawet by być zwykłym bliźnim...

Intrygowało mnie kogo chce "zbawić" Jarosław Kaczyński. I czy do "narodu" zalicza lewaków, ateistów, mordy zdradzieckie, kanalie, element animalny? Rozdzielał gromy na lewo i prawo, wszystkich nie pomnę. Ostatnio doszli jeszcze rozłamowcy... A to oni właśnie chcą mu zorganizować "Jesień patriarchy", jak to ukazał Gabriel Garcia Marquez w słynnej powieści o starzejącym się dyktatorze. Czy ich wszystkich też chciałby zbawić?

Można powiedzieć, że dla Kaczyńskiego diabolizowanie przeciwników jest chlebem powszednim. Władza jest silnym narkotykiem, na emeryturę jeszcze przejść nie chce. W swoim politycznym życiu narobił wprawdzie wiele szkód, choćby w organizacji państwa i prawa (TK, TS, SN etc), z czym będą się mierzyć następne pokolenia, ale wprowadził też świadczenia socjalne, takie jak pięćset plus ( teraz osiemset), które ludzie zachowają we wdzięcznej pamięci. Pytanie się pojawia, czy rozrzucanie pieniędzy "z helikoptera", jak leci, jest działaniem sensownym, w kraju zmagającym się z ciągłą nierównowagą finansów publicznych? Odniósł się do tego (poniekąd) Leszek Kołakowski w książce noszącej tytuł (nomen omen) "Czy diabeł może być zbawiony": "Przyzwyczajamy się do tego, aby oczekiwać od państwa coraz więcej rozwiązań nie tylko dla społecznych, ale również prywatnych naszych problemów i trudności. Coraz bardziej wydaje się nam że jeżeli nie jesteśmy całkiem szczęśliwi, to państwo jest temu winne, jak gdyby było obowiązkiem państwa uszczęśliwiać nas. Ta skłonność nasza, by coraz mniej odpowiedzialności ponosić za własne życie, sprzyja zagrożeniu totalitarnemu i wzmacnia naszą gotowość, by mu się bez oporu poddać". Zagrożenie totalitarne...to też wielki diabeł, o którym pisał John Stuart Mill i po nim Hannah Arendt, Karl Popper, George Orwell i wielu innych. Kaczyński ma już w kraju kilku konkurentów do rządu dusz (Czarnek, Nawrocki). Ostatnim jest niewątpliwie Mateusz Morawiecki, dezerter z PiS, razem ze swoimi "harcerzami" ze Stowarzyszenia Rozwój Plus. Dużo mówi, jak przystało na demagoga, jest złotousty. Obiecuje to co mógłby obiecywać w PiS. Z tym, że stara się przelicytować PiS, na przykład gdy proponuje "pensję rodzicielską" dla osób wychowujących dzieci do lat trzech. Taka pensja byłaby na poziomie minimalnego wynagrodzenia (obecnie ok. 3600 zł). Nielegalnych migrantów by deportował, przy użyciu oddziałów przypominających amerykańskie ICE, okryte wyjątkową złą sławą (mordy, porwania, także osób przebywających w USA legalnie). Kaczyński z kolei wyszedł z propozycją deportowania Ukraińców w wieku poborowym, aktualnie nie pracujących w Polsce. Czyli studentów, osób na kuracji i tych wszystkich, którzy pracują na czarno? Deportować osoby mające legalne dokumenty i nie popełniające przestępstw? To chyba też pomysł od Trumpa. Kaczyński musi działać, jeśli nie chce być zdetronizowany jako lider prawicy. Deklaracje programowe Mateusza Morawieckiego są raczej mgliste, jest jednak prawdopodobne że nowa partia, jeśli powstanie "urwie" PiS-owi ładnych kilka punktów i za kilka miesięcy to Konfederacja (jedna czy druga), może być główną partią prawicową. Kaczyński dezawuuje frondystów jak może. Publicznie mówi o "dziwnym stanie" Morawieckiego, pomiędzy swoimi mówi już bez ogródek że były premier jest "szalony". Zwłaszcza, gdy daje do zrozumienia że główne wpadki jego premierowstwa to wcale nie jego wina, lecz Nowogrodzkiej...Na przykład "wymuszenie" na Trybunale Konstytucyjnym (nominalnie niezależnym!), by zaostrzył prawo aborcyjne.Ten wyrok spowodował wielkie demonstracje kobiet w całym kraju i w rezultacie PiS stracił dziesięć procent w sondażach.

Morawiecki żałuje, że był "tolerancyjny" wobec propagandy Kurskiego. Dziś, z takimi "typami" nie chciałby mieć do czynienia. Zapomina o wpadkach i grzechach swego rządu. Obiecywał gromko wielkie inwestycje i rozwój technologiczny, tak samo jak dzisiaj.CPK realizuje teraz ( w okrojonym kształcie) rząd Donalda Tuska, poprzedni rząd "nie wbił nawet łopaty"; podobnie było z szumnie zapowiadaną fabryką samochodów elektrycznych. Wyznaczono miejsce, samochodów miało być ponad milion i miały mieć nazwę "Izera". Nici z projektu. Tak samo skończyło się ze stępką w stoczni szczecińskiej. Elektrownia w Ostrołęce kosztowała dwa miliardy, ale nie zaistniała. Jedynym "sukcesem" był przekop na Mierzei Wiślanej, ale po pierwsze był kilkukrotnie droższy niż zakładano, po wtóre nie pogłębiono portu w Elblągu, w wyniku czego żadne jednostki morskie nie mogą tam wpłynąć. Rząd Morawieckiego fatalnie działał w czasie pandemii Covid -19 (afery z maseczkami, respiratorami, etc), dużo było "nadmiarowych" zgonów, pozostawił bałagan w podatkach i biurokracji skarbowej ( w wyniku wprowadzenia tzw. Ładu Polskiego -skądinąd odpowiednia nazwa...), oraz wysoki dług publiczny i kiepskie wyniki wielu spółek Skarbu Państwa, takich jak Azoty czy PKP Cargo. 

Morawiecki firmował wiele absurdów gospodarczych, a na gospodarce podobno się zna świetnie… Jeżeli tak, dlaczego wolał nacjonalizować firmy prywatne, zamiast prywatyzować państwowe? Ostatnio proponuje likwidację Polskiej Grupy Zbrojeniowej, tym samym pośrednio przyznając się do popełnianych błędów i przepalania publicznych pieniędzy. Jednak zasłanianie się niekompetentnymi ministrami jak Macierewicz, Błaszczak czy Ziobro już nie przejdzie. Jego relacje z Unią Europejską były bardziej niż złe, byliśmy pariasami. Dziś chciałby żebyśmy o tym wszystkim zapomnieli. To się nie może udać. Jego ostatnie sondaże są raczej kiepskie. Z reguły Rozwój Plus jest w okolicach progu wyborczego (czasem pod, czasem nad progiem).

Wydaje się, że w demonologii Kaczyńskiego Morawiecki zajmuje wysokie miejsce. Prawie takie jak Tusk. Naraził się mocno i jego "zbawienie" zależy w dużej mierze od tego czy osiągnie solidny wynik w najważniejszych rankingach. Jeżeli to się nie uda, będzie musiał nałożyć worek pokutny i czołgać się publicznie do nóg prezesa, jak przedtem uczynił to Ziobro. Tyle, że tym razem pokuta może być bolesna i nawet bardzo skruszony penitent może jej nie przeżyć.
Z drugiej strony, czy jest coś co mogłoby zbawić prezesa?

Komentarze obsługiwane przez CComment