Z kalendarza spadały ostatnie grudniowe kartki
Nadchodził naszego wieku koniec pierwszej ćwiartki
Rok stary, Dwudziesty piąty, jeszcze się tu snuje
Ale już z Szóstym, młodszym bratem esemesuje:
- Co damy Mazurom, Warmiakom, Mławiakom, temu ludu
Jako prezent w postaci gwiazdkowego cudu?
- Damy im, bracie, radość, o której marzyli jako małe dzieci
Damy zimę stulecia ze śniegiem i wichrem, zawieje i zamieci
Atrakcje jak te, przed czterdziestu siedmiu laty
Gdy puch biały zakrył drogi, miasta, wiejskie chaty
(dotąd lubią starzy. O tobie bajać, dotąd pieśń o tobie marzy, A. Mickiewicz)
- Załatwimy im śniegu tony, tiry, całe mieszki
Niech lepią bałwany, ślizgają się, bawią w śnieżki...
I dodał Rok Nowy: mam pomysł jeszcze jeden:
Najwięcej śniegu zrzucimy na S7
Na tej trasie, w Sylwestra, lud Mazowsza się gromadzi
Na pląsy i harce spieszą autami radzi
Warszawa i pół Mazowsza tłumnie na północ podąży
A wyjadą w ostatniej chwili, na S7 każdy uważa, że zdąży
Sypniemy im śniegiem pod opony i dołożymy wiatrem
Niech powitają zmianę roku takim zimowym żartem
Będą o nas pisać w kronikach, pokażą massmedia
Jakie to przygody na drodze, a czasem tragikomedia
Niech na fejsie jak najwięcej znajomych się dowie
Kto pokonał S7, kto nocował w aucie, a kto lądował w rowie
Tamten utknął z pociągu w lesie pod Działdowem
Zmarzłych częstowali herbatą w urzędzie i dobrym słowem
A za ćwierć wieku o zimie stulecia znów będzie wspominała
Babcia, dziadek, prof. Leszek Zygner... No i cała Mława.






Komentarze obsługiwane przez CComment