ul. ks. Ściegiennego 2, 06-400 Ciechanów 23 672 44 96 sekretariat@tygodnikciechanowski.pl Pon.-Pt.: 8.00 - 15.00

Przedzimie, połowinki, studniówka

Przyroda przypomniała nam, że druga połowa listopada to tak zwane przedzimie. Jak podają mądre źródła, to okres roku na styku jesieni i zimy, w którym średnie dobowe temperatury powietrza wahają się pomiędzy 5 a 0°C, z tendencją malejącą. Ostatnimi laty ta przełomowa pora roku rzadko się pojawiała w czystej postaci. Ale teraz dotarła do nas w pełnej krasie.

Najpierw nadciągnął front... Spokojnie, nie ten prawdziwy, wojenny (oby taki nigdy się u nas nie pojawił), chodzi o front atmosferyczny. W miniony weekend do południowo-wschodniej Polski zawitał tzw. niż genueński, z opadami śniegu i chłodem. A potem to termiczne przedzimie poszło dalej na północ, stopniowo obejmując cały obszar Polski. Niby nic wielkiego: trochę chłodu, mrozu i śniegu. Trzeba zacząć inaczej funkcjonować, co nieco podwyższyć temperaturę w mieszkaniu, cieplej się ubierać, wolniej i ostrożniej się przemieszczać. A kto ma czas i ochotę, to może czas na pierwszy wypad na narty?

Ale to był też tydzień, w którym wiele działo się w naszej krajowej polityce, a zmiany, których jesteśmy świadkami, mają trwać co najmniej dwa lata. 

Odbyły się połowinki marszałkowskie, czyli zgodnie z umową i kalendarzem ustalonym przez koalicję demokratyczną, w połowie kadencji doszło do zmiany na najważniejszym stanowisku w sejmie: Szymon Hołownia zamienił się fotelem z Włodzimierzem Czarzastym. Jak marszałek z wicemarszałkiem. Wszystko przebiegało w ustalonej formie i dość spokojnej atmosferze, jeśli nie liczyć małego przedstawienia, które zorganizowała PIS-owska opozycja. Otóż rzuciła się ona w czasie posiedzenia sejmu do gardła koalicji i samemu marszałkowi: wykrzykiwała i obrażała Czarzastego. Co rusz gremialnie opuszczała salę plenarną (a na czele prezes), zostawiając na sali tylko jednego swojego posła, który prowokacyjnie nagrywał komórką (na kiju) pozostałych na sali posłów. Nic to nie dało. „Komunista” Czarzasty, jak przezywali go posłowie opozycji, otrzymał zadowalającą większość głosów i założył łańcuch na swoją pierś. Z marszu też rozpoczął nowe porządki. Pierwsza decyzja, tak na rozgrzewkę, to... wyprowadzenie alkoholu z restauracji sejmowych. Jedynego w kraju zakładu, w którym oficjalnie można było pić wódkę.

Dało się też zauważyć pierwsze starcie z prezydentem Nawrockim, który również wypomniał dawną przynależność Czarzastego do PZPR, nazwał go postkomunistą i ostrzegł, że będzie go… uważnie obserwował. Ale tu trafiła kosa na kamień. Nowy marszałek natychmiast odrzekł, że... będzie robił to samo. W orędziu wygłoszonym w kilka dni później zapowiedział, że będzie stosował „marszałkowskie weto” wobec szkodliwych projektów legislacyjnych, służących populizmowi i rozregulowaniu zasad funkcjonowania państwa. To ostrzeżenie skierowane było oczywiście w stronę prezydenta i chociaż w konstytucji nie istnieje pojęcie "weta marszałkowskiego", to kierująca sejmem „druga osoba w państwie” ma możliwości, które mogą ostudzić prezydenckie zapędy zastępowania rządu i sejmu w ich rolach i kompetencjach. Marszałek przypomniał prezydentowi zapis z konstytucji: „Zasady są proste: prezydent reprezentuje, rząd rządzi”.

Akurat mija 100 dni od objęcia urzędu w Pałacu Prezydenckim przez Karola Nawrockiego. Jaka to jest prezydentura, jaki człowiek, każdy może sobie ocenić… Według comiesięcznego rankingu zaufania do polityków sporządzonego przez CBOS – ma aż 57 proc. zaufania oraz 26 proc. nieufności. Komentatorzy porównali tę studniówkę obecnego prezydenta z notowaniami byłych polskich prezydentów w takim samym okresie - Nawrocki jest w środku stawki. 

Oczywiście, jest to dobry wynik. Widocznie Polakom na razie podoba się konfrontacyjny styl prezydentury oraz ostre wypowiedzi pod adresem premiera, koalicji rządzącej i poszczególnych ministrów obecnego prezydenta. Ale im dołożył! Gorzej, gdy przełoży się to na dalszą zapaść np. w sądownictwie i innych ważnych dziedzinach funkcjonowania państwa.

Ale może są i tacy, którym imponuje mocny boksersko-kibicowski image Karola Nawrockiego, jego wykrzykiwania i pouczania na akademiach państwowych?

Ale coś wydaje mi się, że im dalej w przedzimie, tym notowania prezydenta Nawrockiego mogą być gorsze...

Komentarze obsługiwane przez CComment