„Płynie Wisła, płynie, po polskiej krainie. A dopóki płynie…”. No właśnie...! Może za często nie przypominajmy tej starej pieśni, bo a nuż ziszczą się przepowiednie.
Zaprawdę powiadam wam, fałszywych proroków czas nastał. Ciż wiedzę mnichów znade tundry i tajgi posiedli, iże natenczas nie mieczem jeno, a słowem tryumfy w boju się odnosi, przeto słowem owym nas karmią zawzięcie, jako manną z niebios, co we krasnym papirusie opakowana, jeno we środku smrodliwa parszywie.
Rosyjskie drony nad Polską to ewenement na skalę światową. Wiemy, że było ich dziewiętnaście, może więcej. Najgroźniejsze zostały zestrzelone przez polskie i natowskie samoloty. Kilka europejskich krajów pomogło nam bezpośrednio poprzez udział w akcji, kilka zadeklarowało pomoc we wzmocnieniu obrony.
W minioną niedzielę (14 września) świętowano w sanktuarium żuromińskim 25-lecie koronacji łaskami słynącego obrazu Najświętszej Marii Panny i świętego Antoniego z miejscowego kościoła parafialnego, nad którym pieczę od 2020 r. sprawuje trzeci już kustosz tego miejsca, ks. kanonik Tomasz Kadziński.
Wiadomo, Jan Kochanowski wielkim poetą był... Żyjący w XVI wieku poeta, tłumacz i dramaturg odegrał wielką rolę w rozwoju języka polskiego i rodzimej twórczości literackiej, a także w kręgu kultury europejskiej epoki Renesansu.
Księżyców ci już nieomal tuzina ćwierć minąć raczyło, kiedy pstryknął palcami heThmanos łysy i tedy zniknął Kapitan, i wraz z nim zniknęła tryumfu nadziei połowa. I choć bacząc, cóż uczynił, poddał się heThmanos szalony, pamięć dziejów owych, acz odległa, żywa wciąż i boleści okrutnych pełna, piętno na Mścicielach nieodwracalnie odcisnąwszy.