ul. ks. Ściegiennego 2, 06-400 Ciechanów 23 672 44 96 sekretariat@tygodnikciechanowski.pl Pon.-Pt.: 8.00 - 15.00

I nadszedł kres. I wypełniło się, co było napisane, albowiem taka jest wola boska. I jako napisano w piśmie, wszystko kres swój mieć musi i nic po wieki wieków trwać nie może. Nietrwała natura tegoż świata, chyżo bieży czas i lata, przeto niechybnie do kresu zmierza to, cóż początek onegdaj swój miało. Tako i natenczas kres nadszedł i na nic lament i łamanie rąk. Nadejszły ostatki.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

Pisałem już że prezydent Trump jest największym iluzjonistą w Ameryce. Obiecuje złote czasy dla wszystkich Amerykanów. Jest też kuglarzem i intrygantem. To pierwszy prezydent miliarder rządzący dzięki miliarderom, przez miliarderów i dla miliarderów. Im jest świetnie, są bajecznie bogaci, a Trump dosypuje im coraz więcej „złota". Pozostałym Amerykanom jest gorzej i coraz gorzej, pod każdym względem. Trump stworzył system oligarchiczny, usuwając demokrację daleko w cień, nawet konstytucję. Intrygi zaś snuje na całym globie.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

W ostatnim numerze TC przedrukowano wywiad Moniki Kubik z Mieczysławem Foggiem, jaki ukazał się na łamach tygodnika 24 czerwca 1988 r., dwa lata przed śmiercią tego wybitnego polskiego artysty. Nie był to oczywiście przypadek, gdyż decyzją Sejmiku Województwa Mazowieckiego Mieczysław Fogg jest jednym z czterech patronów roku 2026 na Mazowszu.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

Jest taki drzeworyt z XVI w., okrutny. Przedstawia powieszonego na szubienicy człowieka, głową w dół. Obok niego, w takiej samej pozycji wisi pies. Pod szubienicą widzimy wykonawców tej egzekucji – katów. Jeden z nich, na koniu, dźga psa włócznią. Oszalałe z bólu zwierzę usiłuje ugryźć swojego towarzysza skazańca…

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

Zaprawdę powiadam wam, rok pański bieżący tłustym jest rokiem pańskim, albowiem na grubo i na pełnej wszelako. Nie masz ci mecyi miarkowania, jeno pasa popuszczanie ileż wleźć raczy. Ze rury grubej, beze ogródek i beze bawełny owijania, coby cierpliwości naszej test jakowyś uczynić i coby obaczyć, ileż znieść możem. Zali jakem prawił z roku pańskiego początkiem, za nami ostatni rok pański zacny?

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

Jak do tej pory nie interesowałem się dyplomatami, nawet w randze ambasadora. Ojciec mojego znajomego był kiedyś świetnym ambasadorem polskim w Holandii, ale zginął w wypadku na autostradzie w Niemczech, jadąc na własny ślub. Był też pisarzem a jego książki weszły do klasyki polskiego reportażu. Nazywał się Ksawery Pruszyński. Jedyny bodaj dyplomata, którego osobiście poznałem kiedyś w Waszyngtonie, Andrzej Jarecki, był w ambasadzie attache kulturalnym. Ale poza tym był też poetą, dramaturgiem, satyrykiem i tłumaczem. I także zginął w wypadku drogowym, tyle że za oceanem.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)